Kot do adopcji, Radom, 30 grudnia 2025
Kubuś
Kim trzeba być, żeby tak postąpić?
Poranek, dzień po świętach.
Czas, który w ludzkich opowieściach ma pachnieć spokojem, ciepłem i bliskością.
W rzeczywistości pod schronisko podjeżdża samochód.
Pada jedno zdanie.
„ Nie możemy go dłużej mieć”
Tak właśnie kończy się pięć lat życia.
Pięć lat bycia „naszym kotem”.
Pięć lat spania w domu, znajomego zapachu, głosów, rutyny.
Pięć lat zaufania, które nie miało żadnych warunków.
Po pięciu latach Kubuś przestaje być członkiem rodziny.
Staje się kłopotem, który trzeba usunąć natychmiast.
Bez czasu. Bez refleksji. Bez wstydu.
Nie wierzę w historie o tym, że nagle pojawiła się astma czy alergia u dziecka.
To najczęstsza wymówka, gdy ktoś chce pozbyć się zwierzęcia i jednocześnie usprawiedliwić się przed światem.
Bo brzmi lepiej niż prawda:
nie chcemy już brać odpowiedzialności.
Jakże byli „wspaniałomyślni”.
Pozwolili mu zostać jeszcze trzy świąteczne dni.
Jeszcze w jego własnym domu.
Jakby to był gest łaski, a nie obowiązek.
Jakby te trzy dni miały wymazać fakt, że zdecydowali się go porzucić.
Kubuś ma pięć lat.
Nie jest wykastrowany.
Jest przerażony.
Rozpaczliwie płacze, bo koty też czują strach, tylko nie potrafią go nazwać.
Dla niego świat właśnie się skończył — bez ostrzeżenia.
Nie rozumie, dlaczego znalazł się w obcym miejscu.
Nie rozumie, dlaczego ludzie, którym ufał bezgranicznie, zniknęli.
Rozumie tylko jedno: został sam.
I teraz pytanie, które naprawdę ma znaczenie:
czy w czyimś domu i w czyimś sercu znajdzie się miejsce dla Kubusia?
Dla kota, który nie zawinił niczym.
Który nie „zepsuł się”, nie zawiódł, nie przestał kochać.
Który potrzebuje jednego —
człowieka, dla którego pięć lat to dopiero początek,
a nie moment, w którym można się zwierzęcia pozbyć.
Kontakt
Ola 666610062
Kategorie:
Przydatne linki:
Rejestracja kota w bazie danych zwierzątDodaj ogłoszenie o kocie do adopcji
Raporty dla województwo mazowieckie
Zdjęcia
